Jak hartować nasz organizm?

W XXI wieku wiele osób przy byle okazji kicha, kaszle, cierpi na chrypkę i różne inne dolegliwości związane z przeziębieniem. Dlaczego w przeciwieństwie do naszych dziadków i ich dziadków my ludzie współcześni tak szybko się przeziębiamy? Co powinniśmy zrobić, by zahartować i uodpornić nasz organizm na tyle, by przemoczone buty, czy zimniejszy podmuch wiatru, nie powodowały choroby?

Tradycje naszych przodków

Na Wschodzie bardzo popularne są tzw. „banie”, u Finów „sauny”, po których zażyciu ludzie natychmiast kąpią się w przeręblu albo biegają po śniegu przy siarczystym mrozie. Osoby, które tak robią są zdrowe, odporne na wszelkie choroby oraz sprawne fizycznie i umysłowo. Jednak współcześni lekarze odradzają aż tak skrajne metody hartowania, co wcale nie oznacza, że nie warto się hartować. Wręcz przeciwnie! Trzeba wzmacniać swój układ odpornościowy. Hartowanie organizmu, połączone ze zdrową dietą oraz optymizmem życiowym działają jak szczepionka. Osoba, która o siebie dba nie musi się obawiać, że zachoruje na „ptasią” lub „świńską” grypę. Profilaktyka układu odpornościowego jest kluczem do zdrowego, długiego i szczęśliwego życia. To sposób na pokonanie trądziku i problemów trawiennych. Sposób na zabezpieczenie się przed chorobami cywilizacyjnymi.

Najlepszym przykładem, który pokazuje nam jak skuteczne jest hartowanie są ludzie, którzy przez całe życie pracują na powietrzu, nie odczuwając chłodu i nie przeziębiając się. Kluczem do sukcesu jest uodpornienie nóg na zimno i przemoczenie. Można to osiągnąć , stosując nacieranie całego ciała zimną wodą z dodatkiem soli (1 łyżka soli na szklankę wody) lub octu. Nacieramy energicznie ciało szorstką rękawicą, zawsze od dołu w kierunku serca, po czym kładziemy się do ciepłego łóżka. Latem możemy biegać lub chodzić codziennie przez kilkanaście minut po pokrytej rosą trawie. Następnie należy opłukać nogi i włożyć ciepłe skarpety (najlepiej wełniane).

Zimna woda krok po kroku

Innym sposobem na zahartowanie naszego organizmu jest dreptanie nogami w zimnej wodzie przez 2 – 4 minuty. Dodatkowo powinno się stosować naprzemienne prysznice. Najpierw polewamy ciało zimną (nie lodowatą!) wodą. Zabieg rozpoczynamy od polewania nóg posuwając się do góry, poprzez kolana, pośladki, biodra, brzuch, zawsze zgodnie z ruchem wskazówek zegara, Polewanie rąk zaczynamy od palców, potem polewamy ramiona, następnie piersi, wreszcie krzyż i łopatki. Po zabiegu nie wycieramy się tylko wkładamy ciepły szlafrok i gimnastykujemy się przynajmniej przez 5 minut. Powstałe w ten sposób ciepło rozgrzewa ciało, pobudza krążenie krwi, a także poprawia pracę serca.

UWAGA! Jeśli ktoś źle znosi zimną wodę wszystkie zabiegi powinien dawkować ostrożnie, powiedzmy od 30 sekund, aż do momentu całkowitego oswojenia się z zimną wodą. Można też początkowo, stojąc w wannie, obmywać się zimną wodą z octem lub solą. Można także jedynie po natarciu nóg zimną wodą z octem lub solą założyć skarpety i wejść do łóżka.


Doskonałe rezultaty osiąga się także w inny sposób: co trzeci dzień bezpośrednio po wstaniu z łóżka, wchodzimy na 30 sekund do wanny z zimną wodą, po czym nie wycierając się nakładamy ciepły szlafrok i wracamy pod kołdrę. A gdy organizm oswoi się z zimnem wówczas zimą możemy biegać boso przez 1 – 2 minuty po świeżym, dopiero co spadłym śniegu. Następnie wracamy do łóżka lub ubieramy ciepłe skarpety.
Bardzo skutecznym sposobem na wzmocnienie układu odpornościowego są spacery na świeżym powietrzu i wycieczki rowerowe. Poza tym doskonale uodparnia i haruje organizm czosnek i cebula oraz kapusta kwaszona z dodatkiem natki pietruszki , cebulki i zmielonej suszonej pokrzywy.

UWAGA! Podstawową zasadą kuracji hartującej jest rozpoczęcie jej późną wiosną czy latem i konsekwentne kontynuowanie przez wszystkie pory roku.